Reklama

Wiktoria Kopniewska

Od Wiktoria Kopniewska
Kopniewska

Kampania nt. Przemocy

Kampania nt. Uzależnień

PDF Drukuj
Felieton
Wpisany przez Administrator   

Narodziła się nowa (Eks)tradycja


Autoportret

Polska, kraj bogatej historii – jednostkowych i ogólnonarodowych tragedii, należy i zależy od Unii Europejskiej. Gdybyśmy jakimś cudem, zdołali oczarować „święte drzewo” w Los Angeles – Hollywood, moglibyśmy wartką jak rwąca rzeka, zmienną w przebiegu i zaskakującą, ponad tysiącletnią historię „sprzedać” jako jeden lub przy odrobinie szczęścia kilka scenariuszy.


Tylko czy sfilmowane fakty z naszej przeszłości doczekałyby się miana dzieł kultowych, jak izraelski „Ben Hur” czy brytyjski „Braveheart”? Może wówczas moglibyśmy uzurpować sobie bardziej znaczącą pozycję w polityce międzynarodowej, dzięki temu, że świat oczarowała filmowa wersja nas.


Póki co słuchamy silniejszych, a nie oni nas. Nam pozostaje uronić łzę nad zakurzoną, zamierzchłą historią. Dobrze, że oprócz „Pana Tadeusza”, mamy także pana Henryka, Henryka Sienkiewicza. Spod jego pióra wyszła i pokrzepiająca „Trylogia”, i „Quo Vadis” – pieczęć chrześcijaństwa.

 

Mój wykładowca etyki na politechnice (sic!), miał w zwyczaju powtarzać pewną anegdotę: „Drogowskaz ukazuje kierunek, drogę, ale sam nią nie podąża”. Może to nadinterpretacja, ale dziesięć przykazań jest takim drogowskazem, tyle że moralnym. Wolna wola daje wybór: prosty – żyć poza nimi, trudny: nie ugiąć się pokusie.


Zdarzenie sprzed kilku lat. Dwóch Polaków zabiło 17-letniego Belga. Paradoksem są powody, które pchnęły ich do takiej zbrodni. Pytanie nie powinno brzmieć: dlaczego – tylko – za co? Za odtwarzacz mp3! Zbrodnia to zbrodnia, i doszukiwanie się jakiejś logiki, może okazać się próżne lub bezcelowe, chyba że chodzi o „chorą” logikę.


Belgijski rząd domagał się jego ekstradycji. Polska Konstytucja, której prawom ten człowiek podlega, stawia sprawę jasno: ekstradycja obywatela polskiego jest zakazana. Wbrew niej, ekstradowano młodocianego mordercę.


Powód? Podlegał on Europejskiemu Nakazowi Aresztowania i winien być sądzony w Belgii, poza krajem swojej przynależności narodowej. Ostatecznie belgijski wymiar sprawiedliwości skazał go na 20 lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci.


Powtórzę, jesteśmy jako państwo członkiem Unii Europejskiej, ale czy Polacy należą do Unii? Czy jesteśmy zunifikowanymi humanoidami nad którymi stoi prawo całej Europy a może „Ustawa Zasadnicza” ma głos decydujący? Według faktów, które się wydarzyły decydentem jest prawo UE, według mnie – Konstytucja RP.


I znowu górę bierze wolna wola: skazany wybrał Belgię na miejsce odbywania kary, mimo iż polska strona zgodziła się na ekstradycję Polaka pod warunkiem, że po osądzeniu wróci do Polski (domyślnie: polskiego więzienia).


Uzasadnienie belgijskiej strony: skazany może być dyskryminowany ze względu na swe pochodzenie – jest polskim Romem. Drugi z morderców w minionym roku wyszedł na wolność i powrócił do Polski (wspomnę tak na marginesie).


Ponownie inny kraj wie lepiej jacy jesteśmy, to w końcu jesteśmy suwerennym państwem czy też nie?! Rzeczywistość, jako jedyna ma pierwszeństwo. Reszta, tak jak ryby i dzieci, głosu nie ma. Wielka Brytania odmówiła Polsce ekstradycji Heleny Wolińskiej-Brus, zaś Izrael – Salomona Morela.


Oboje sprawnie działali w komunistycznym aparacie terroru. Na ich dłoniach ciążą zbrodnie, które nie „wołają o pomstę do nieba”, ale smutkiem domagają się osądzenia. Obaj stanęli już przed najsprawiedliwszym z sędziów – Bogiem, polski sąd nie zdążył posadzić ich na ławie oskarżonych, bo mu to skutecznie uniemożliwiano przez lata.


Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że zainteresowanie naszym krajem pod względem politycznym, ekonomicznym jest daleko mniejsze niż Izraelem lub Wielką Brytanią. Nie chodzi o znaczenie ani wielkość, a nawet miejsce w historii międzynarodowej, ale o to, że wobec Temidy wszyscy są równi, powinni przynajmniej być.


Równość wymaga równowagi w naszej polityce zagranicznej. Nie powinniśmy szukać wsparcia w Ameryce, bo nie jesteśmy „najlepszym przyjacielem w Europie”, Anglia jest nim i to rzeczywiście poważnie traktowanym. A ostatnie działania „sugerują” dobitnie, że administracja Obamy nie zabiega o wpływy w naszej części Europy. Nie łudźmy się, że światowa polityka nie opiera się na narodowym egocentryzmie.


Nikt nam nie pomoże, skoro sami nie umiemy sobie pomóc. Jesteśmy, jak nasza narodowa flaga - dwukolorowi. Czerwoni, jak krew przelana w tysiącletnich dziejach. Biali, jak „blade” plamy na kartach naszej historii, szczególnie tej dotyczącej ostatniego półwiecza.


Każda próba jej odkłamania miażdżona jest stemplem „grzebanie w archeologii”, to na kłamstwie mamy budować Rzeczpospolitą? To może nadal żyjemy w pewnym wariancie Polski, z błędami wynikającymi z zaniechania ojców założycieli „okrągłego stołu”. Ja wybieram czerwoną pigułkę – chcę obudzić się z tego snu.

 

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku, gwarantujemy Ci pełną swobodę komentowania, ale z wyłączeniem wulgaryzmów bądź treści powszechnie uznanych za obraźliwe.


s
© 2011-2015 walczanin.pl | Portal dla Wałcza i powiatu wałeckiego | Joomla Template by vonfio.de