Reklama

Wiktoria Kopniewska

Od Wiktoria Kopniewska
Kopniewska

Kampania nt. Przemocy

Kampania nt. Uzależnień

PDF Drukuj
Komentarz
Wpisany przez Administrator   

Ekranowe wcielenia  polityków


Wiele postaci historycznych, ale także polityków kształtujących rzeczywistość i wpływającym tym samym na bieg historii, zostało uwiecznionych na celuloidzie. Sam widziałem kilka, spośród których mogę wymienić te, które uważam za ważne bądź zwyczajnie dobre. Bez wartościowania, jak bardzo! Klamrą spinającą tę subiektywnie dobraną trójkę jest nić łącząca, a wymieniona w rozpoczynającym zdaniu.


Biografie

Pierwszy film, który mnie zachwycił to „JFK” Oliviera Stone. Sama postać prezydenta Johna F. Kennedy'go jest – myśląc wąsko – ciekawa. A poświęcony mu obraz, właściwie jego popularność wśród Amerykanów, spowodował, że administracja Busha seniora przesłuchała ponownie świadków zamachu na prezydenta. Jeśli wierzyć najświeższym doniesieniom, wszystkie dokumenty związane z zamachem zostaną upublicznione do 2017 roku, aby obywatele USA mogli się z nimi zapoznać.

 

Drugim filmem prezydenckim, który mieści się w przedstawionych ramach, jest „Nixon/Frost”. Po pierwsze, to naprawdę świetny film. Po drugie, opowiada o dziennikarstwie i jego misji – patrzeniu najwyższym urzędnikom na ręce. Aferę Watergate upublicznili dziennikarze Washington Post, ale dopiero David Frost wymógł na byłym prezydencie Richardzie Nixonie (ustąpił z urzędu trzy lata wcześniej), aby ten przeprosił za swoje działania Amerykanów.

 

„Żelazna Dama” to film, w którym główną postacią jest była premier Margaret Thatcher. Nie jest to film biograficzny, na pewno nie w esencjonalnym tego słowa znaczeniu. Czytając wywiad ze scenarzystką Abi Morgan rozumiem jej punkt wyjściowy, ciekawe jest spojrzenie wstecz oczami kogoś, kto jest u kresu życia. Poza tym pani Morgan ma rację, że informacje o premier Thatcher od 1992 r., kiedy wycofała się z czynnego życia politycznego, do chwili zaczęcia produkcji filmu, są znikome. Meryl Streep jest wybitną aktorką, i naprawdę nie musi udowadniać nikomu, że tak jest w istocie. Niemniej jednak w tym filmie jest osamotniona, wszystko poza nią – cała reszta, która współtworzy ów film to tylko dodatek, tło.

 

Wyrwana z kontekstu – filmu rola pani Streep broni się wyśmienicie, a film budzi trochę niesmak. Dlaczego? Bo jak można było tak wybitną postać tak spłaszczyć, jedną z nielicznych kobiet, która nie potrzebowała parytetów, aby pokazać mężczyznom miejsce w szeregu - była od nich lepsza. Nie bała się podejmować ważnych decyzji, mimo że niepopularnych; nigdy nie zgodziła się iść na ustępstwa, które zburzyłyby jest kręgosłup moralny – jej kręgosłup polityczny. To w filmie jest, ale gdzieś na drugim planie, bo na pierwszym dzieli i rządzi kres życia wybitnego polityka – jego demencja. Trochę smutne, że dokonały tego dwie panie. Dziwne, że zarzuca to ktoś, kogo feministki zapewne ochrzciłyby bez mrugnięcia okiem: szowinista! To oznaka naszych czasów.

 

„JFK” wymusił zmiany administracyjne, aby przyszłe pokolenia Amerykanów mogły poznać pełniejszą historię jednego listopadowego dnia 1963 roku. „Nixon/Frost” pokazuje, że nawet prezydent, który z woli obywateli, sprawuje władzę, nie powinien być przyczyną własnej aberracji. A media istnieją też po to, by prostować błędy władzy, bo taki mandat daje im społeczeństwo każdego dnia – oglądając, słuchać i czytając. „Żelazna Dama” to film dobry, ale nie ma tej siły, którą mają dwa wcześniejsze, bo ona zaczyna i kończy się w jednym słowie: inspiracja (natchnienie). Te o mężczyznach inspirują, mimo że dotykają innych zagadnień, film o Margaret Thatcher będzie zapamiętany tylko dzięki kreacji Meryl Streep i to jest niestety smutna konstatacja.

 

Ps. Może jestem niesprawiedliwy, dodam jednak, że męskie kino powstało po śmierci prezydentów, a pani premier żyje i być może stąd ten niesmak. A może dlatego, że „im jesteśmy starsi, tym bardziej stajemy się konserwatywni”, ale to już cytat z Franka Sinatry.

 

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku, gwarantujemy Ci pełną swobodę komentowania, ale z wyłączeniem wulgaryzmów bądź treści powszechnie uznanych za obraźliwe.


s
© 2011-2015 walczanin.pl | Portal dla Wałcza i powiatu wałeckiego | Joomla Template by vonfio.de